Pani Marta i jej niesforna kotka

kotka1Na wstępie pragnę gorąco podziękować Pani Monice za bardzo duże zaangażowanie i pomoc w rozwiązaniu   problemów, jakie miałam z moją ukochaną rudą kotką.

Wskazówki i rady, jakich udzieliła mi Pani Monika okazały się nie tylko bezcenne, ale i skuteczne, nie wspominając o tym, że Pani Monika bardzo mnie wspierała w całym procesie walki z problemem oddawania moczu przez moja kotkę na kanapę. Zanim trafiłam do Pani Moniki próbowałam bezskutecznie różnych internetowych porad, metod, środków chemicznych, kar i gróźb, kotka3nagród – nic z tego nie wyszło. Straciłam dużo czasu na poszukiwania skutecznego sposobu oduczenia kotki załatwiania się na kanapę. Atmosfera w domu i relacje z partnerem stawały się coraz bardziej napięte. Byłam kotka2wykończona ciągłym sprzątaniem moczu, bezsennymi nocami. Naprawdę jeżeli ktoś myśli, że jego problem jest beznadziejnym przypadkiem niech spróbuje współpracy z Panią Moniką. Byłam bardzo zrozpaczona i brałam już nawet pod uwagę oddanie kotki, ale całe szczęście, dzięki Pani Monice, przestrzeganiu zasad współpracy i zaangażowaniu ze wszystkich stron, również męża, by zmienić patową sytuację, UDAŁO SIĘ. Na efekt oczywiście należało czekać, ale warto było. Dziś wiem, jak obchodzić się z moją kotką, jak postępować, by czuła się dobrze w moim domu. Pani Monika zwróciła mi tez uwagę na wieloaspektowość problemu. Dziś na mojej kanapie leżą ładne kolorowe poduchy i nikomu to nie przeszkadza, również kotce. Czuję się odprężona w moim własnym domu i śpię spokojniej, ponieważ kotka nie załatwia się już na kanapę. Wszystkim właścicielom zwierzaków, którzy mają duże lub przejściowe problemy z pupilami polecam szczerze, by spróbowali współpracy z Panią Moniką. Potrzebna będzie cierpliwość i zaangażowanie, ale warto. Jestem szczęśliwa, że kotka mieszka z nami. Wprowadzone zmiany pozwoliły jej uspokoić się. Nie ukrywam, że te zmiany wyszły też wszystkim na dobre.

Pani Moniko, Jeszcze raz dziękuję i życzę więcej takich sukcesów, choć niekoniecznie takich niesfornych zwierzaków jak moja kotka:)

Pozdrawiam,

Marta